biuletyna.blox.pl

o modzie

  • poniedziałek, 13 maja 2013
    • 0182 OFF FW 2013/2014: IMA MAD

       

       

      IMA MAD

       

      Naj sam wpierw należałoby się zastanowić, czego widz [czyli to głupie, niewdzięczne, kapryśne, nieznające trudów życia człowieka wywyższonego, czyli artysty, proste, tępe, chytre, niedające zarobić na czynsz stworzenie] a może nawet potencjalny klient [nie, nie bądźmy aż tak poufali] chce od projektanta obnażającego się w strefie OFF.

       

       

      Widz tak naiwny i niedzisiejszy jak ja życzy sobie ciągłości. Nie lubi odchyłów, skoków, zmian. Nie chce dżinsu, siatki, neonu i ćwieków, bo to modne i pójdzie. Nie chce w ogóle mód. Chce jakiejś odrębności, indywidualności. Niby proste to do osiągnięcia, bo przecież podobno każdy człowiek jest inny. Ale mentalna bieda każe się bać o dochód. Boi się wyśmiania, negatywnej recenzji na jednym lub drugim blożku, profesjonalnej oceny się nie boi, bo nie ma jej kto wystawić [komuna już upadła i nadal nie wiadomo, co o tym myśleć]. Wielu zachodzi w głowę, co robić, by być lubianym. Jedni wybuchają skandale, drudzy rozdają ubrania paniom z telewizji, makulatury kobiecej i szafiarkom.

       

       

      A inni zdają się robić swoje i nie mieć kompleksów, jak IMA MAD.

       

       

      Ze względu na swoją niezależność od kloacznego poziomu FPFWP IMA MAD będzie budziło moją sympatię nawet wówczas, gdy popełni widocznie słabszą od ubiegłej kolekcję. Niektórzy dziwią się, że potrafię pochwalić kogoś za coś w złym guście. Ja nie porównuję bowiem z innymi projektantami, którzy równolegle pokazują swoje projekty. Nie oceniam przydatności stroju w drodze do pracy na ósmą rano. Nie patrzę, czy ktoś-mój-boże-jak-trafnie wpasował się w trendy, czy nie. Oceniam umiejętności, i wolę tworzenia, każdego z osobna.

       

       

      I oceniam, że IMA MAD lubią zajmować się ubieraniem, i bardzo im za to dziękuję. Nie widzę tu chęci zarobku, komercyjnego sukcesu, zaistnienia w gazetce dla Pań. IMA MAD po raz kolejny wystąpiło w pełni swoich możliwości [a jeśli nie, to należy się tylko cieszyć], w swoim stylu, bez wymuszeń. Kolekcja bez słabszych elementów, równa, wykorzystująca powszechnie znane elementy [pikowanie, patchwork, pompony,] ale w oryginalny, interesujący sposób. Spójna, a przy tym niemonotonna. No i jesienno-zimowa.

       

      Dziękuję za spójność w makijażu, nakryciach głowy i obuwiu – na pokazach bardzo mnie to uspokaja.

       

       

      IMA MAD

       

      IMA MAD

       

      IMA MAD

       

      IMA MAD

       

      IMA MAD

       

      IMA MAD

       

      IMA MAD

       

      IMA MAD

       

      IMA MAD

       

       

       

       

       

      Recenzja poprzedniej kolekcji.

      Recenzja poprzedniejszej kolekcji.

       

      Facebook.

       

       

      Przepalone zdjęcia [bo darmowe?]: Łukasz Szeląg, materiały prasowe FPFWP.

      

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „0182 OFF FW 2013/2014: IMA MAD”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      biuletyna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 13 maja 2013 18:10
  • poniedziałek, 22 kwietnia 2013
    • 0181 OFF FW 2013/2014: PAULINA PLIZGA

       

       

       Paulina Plizga

       

       

       

      Zacznę od końca, od rzeczy najbardziej wartościowych, najbliższych memu gustowi, i jednocześnie najłatwiejszych do opisania i dzięki temu najchętniej opisywanych.

       

       

      I od razu, jednocześnie, muszę zrugać Plizgę, bo poprzez swoje kolejne kolekcje nie pozwala mi ćwiczyć języka polskiego, nie daje mi się wyżyć, lżyć, krytykować, każe z kolekcji na kolekcję, z sezonu na sezon, powtarzać to samo. Paulina Plizga na wykresie poziomu swojej twórczości nie ma gór ani dolin. U Plizgi nie ma zmiennych. Plizga to jedyna i wyłączna, nie wiem, czy organizatorzy są zdolni [wątpię w to] zdawać sobie z tego sprawę, podpora nie tylko tej lepszej, bardziej ambitnej, bardziej kreatywnej i ciekawej - strefy OFF - ale i całego szumnie zwanego Fashion Week Poland. „Kreatorzy” co sezon przychodzą i odchodzą, albo są, albo ich nie ma; jeżeli ktoś trwa i dba, by pokazać się na każdej edycji polskiego tygodnia [niecałego] mody, nie może zagwarantować stałego poziomu, pewnej odmienności z kolekcji na kolekcję, wynikającej z naturalnych zmian rozwoju artysty, ale mimo to ciągle tej samej dawki przykuwających wzrok projektów, projektów budzących ciekawość, chęć kupna, i szacunek dla rzemieślnika, który tę kolekcję w pocie czoła, własnoręcznie wykonał, wykończył, i dopilnował jej prezentacji, nie godząc się na żadne szalone skróty fryzjera, makijażysty czy choreografa, doskonałej jakości wykonania i świetnego rodzaju użytych materiałów. Bo, mówcie co chcecie, można mieć doskonałe pomysły, ale nie umieć ich zrealizować, co już nieco przykre, smutne, a może wręcz żenujące - a Plizga umie szyć, i to bardzo dobrze - powinniście ją wszyscy zobaczyć przy maszynie.

       

       

      Jeżeli mam patrzeć z pozycji recenzenta, to Plizga zawodzi na całej linii, bo, jak zwykle, nie mogę jej za nic zrugać. Plizga jest za dobra jak na polskie warunki, by ją recenzować. Plizga może nie schlebiać pospolitym gustom, ale non stop, od lat, jest w swoim żywiole, i pracuje na 99% swoich możliwości. Tak, lubię Plizgę prywatnie. Spotykamy się rzadko i rozmawiamy. Ale poza tym jestem taką świnią, że potrafię, abstrahując od osobistych preferencji, ocenić możliwości tego a tego i bez żadnych skrupułów przekazać delikwentowi, co myślę o jego pracy, dla jego dobra i rozwoju. I tym razem Plizga niweczy mój ambitny, bojowy nastrój, bo nie mam jej nic złego do powiedzenia.

       

       

      Znów stworzyła wartościową, interesującą, mięsistą kolekcję. Spójną, dającą się kompletować w obrębie jednego zestawu [tak; poprzez słowo „kolekcja” rozumiem właśnie zestaw ubiorów, które można dowolnie ze sobą zestawiać, a mimo to tworzą całość, która wymaga tylko czystych butów i czystych zębów]. Jak wymaga polska mentalność – odpowiednio ciemnych dla jesieni i zimy, ale z typowo Plizgowym, błyskotliwym, kolorowym akcentem. Plizgo, kłaniam Ci się nizgo, jak zwykle.

       

       

      Muzyka, fryzury, makijaż na plus. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że najbardziej wartościowe kolekcje zachowano na ostatni dzień.

       

       

      Paulina Plizga

       

      Paulina Plizga

       

      Paulina Plizga

       

      Paulina Plizga

       

      Paulina Plizga

       

      Paulina Plizga

       

      Paulina Plizga

       

       

       

       

       

      Oficjalne zdjęcia FPFWP, Łukasz [zły] Szeląg.

      Sensowne zdjęcia do obejrzenia, jak zwykle,  u Seweryna Cieślika.

       

      Recenzja poprzedniej kolekcji.

      Recenzja poprzedniejszej kolekcji.

      Recenzja najpoprzedniejszej kolekcji.

       

       

      O Paulinie.

      Strona internetowa.

      Facebook.

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      biuletyna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 22 kwietnia 2013 22:29
  • środa, 27 marca 2013
    • 0179 LARS BOELKE Z C&A O KONKURSIE THE REIMAGINE DESIGN CHALLENGE

       

       

      C&A The Reimgine Design Challenge

       

       

       

      [B] Skąd pomysł na konkurs? Skąd nietypowa forma – wykreuj strój z plastikowych naczyń? Czemu odzieżowa sieciówka, produkująca dla każdego, proponuje ośmiorgu młodych twórców konkurs o takich zasadach?

       

      [LB] W Reimagine Design Challenge chodzi o przemianę codzienności w coś nadzwyczajnego. To jest dokładnie to, C&A oferuje: zmienić swoje codzienne ciuchy na coś niezwykłego, gdy tylko masz ochotę. Bądź kreatywny i użyj wyobraźni, a wtedy każdy zwykły dzień przyniesie ci coś niezwykłego - tak jak nasza moda.

       

       

       

       

       

      [B] Jakie są zasady konkursu?

       

      [LB] Bardzo proste: każdy projektant dostał pudełko sztućców i został poproszony o stworzenie z nich ubrania bądź akcesorium. Nie było żadnych ograniczeń prócz tych stworzonych przez wyobraźnię. Projektanci pokazywali kolejne etapy powstania swoich prac w krótkich filmach i oczywiście na Facebooku. Jak do tej pory jesteśmy zadowoleni z zainteresowania, jakie wzbudza konkurs i pod dużym wrażeniem prac, które zobaczyliśmy. Są naprawdę świetne!

       

       

       

       

      [B] W jaki sposób wybraliście przedstawicieli ośmiu europejskich państw, których zaprosiliście do udziału?

       

      [LB] Szukaliśmy aspirujących projektantów, którzy chcieliby dzielić z nami podróż. Więc, w końcu, zebraliśmy tę ósemkę. Jeśli chodzi o wybór konkretnych państw, to chcieliśmy rzucić prawdziwie europejskie wyzwanie odzwierciedlające różne kręgi kulturowe, ale oczywiście pamiętaliśmy, że wybierane kraje muszą także odgrywać ważną rolę jako rynki zbytu C&A.

       

       

       

       

       

      [B] Jakie korzyści mogą odnieść zaproszeni twórcy z udziału w Waszym konkursie?

       

      [LB] Cóż, to ty raczej powinnaś zapytać o to artystów:-) W każdym razie, uważamy, że korzyści może być kilka. Po pierwsze, przyciągną uwagę szerszej publiczności i kręgów sztuki. Po drugie, mają możliwość, aby poszerzyć swoje kontakty o innych projektantów i blogerów lub media piszące o konkursie. A poza tym, artyści mówili nam, że było dla nich interesującym wyzwaniem przekształcić codzienne przedmioty w dzieła sztuki związane z modą.

       

       

       

       

      [B] Czy myślicie o podobnych inicjatywach na przyszłość? Czy C&A chce wspierać młodych artystów, czy to tylko jednorazowa akcja reklamowa?

       

      [LB] Jako że jesteśmy całkiem zadowoleni z rozwoju tego konkursu, z łatwością możemy sobie wyobrazić kolejne, związane z projektowaniem lub podobne, wydarzenie w przyszłości. Ale nie mamy jeszcze konkretnych planów.

      

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      biuletyna
      Czas publikacji:
      środa, 27 marca 2013 19:55

Kategorie

Tagi

Kanał informacyjny





wywiad>

recenzja>

mail>



























































































































































monitoring pozycji