biuletyna.blox.pl

Wpisy

  • wtorek, 27 września 2011
    • 0075 MŁODZI ZDOLNI NA TARGACH

       

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

       

      W ostatnią niedzielę, 25. września, niewielką powierzchnię warszawskiej kafejki Między Nami przy Brackiej opanowały wieszaki pełne strojów i stoliki pełne biżuterii i toreb. II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych organizowane przez Magazyn Dilemmas, jak sama nazwa wskazuje, odbyły się w dzień, prezentowały znane już na rynku twarze, i co prawda rozpiętość wieku wystąpiła, to wszyscy bez wyjątku byli zdolni. Targi były otwarte dla wszystkich, każdy entuzjasta polskich wyrobów miał więc okazję poznać osobiście projektantów, których dotąd cenił skrycie, znał ze stron internetowych i pokazów mody.

       

       

       

      Targi są nawiązaniem do cyklicznej imprezy Noc Młodych Zdolnych, w czasie której prezentują się ciekawi polscy twórcy. W odróżnieniu od Targów, Noc jest wydarzeniem zamkniętym, dostępnym tylko dla zaproszonych gości.

       

       

       

      Odwiedzający wzbijali tumany kurzu z drewnianej podłogi, wędrowali od wieszaka do wieszaka, oglądali, biegli do toalety przymierzać, i wracali, uregulować opłatę albo smętnie odwiesić rzecz z powrotem, albo mówili, że zaraz wrócą, a nie wracali. Pogoda dopisała, po zakupach można było przysiąść w kawiarnianym ogródku na napoje i zakąski, i poprażyć się w ostatnich promieniach słońca. Jak na wolny, przeznaczony na wypoczynek dzień, kupujących było sporo i chętnie polowali na unikalne egzemplarze z jesiennych kolekcji.

       

       

       

      Dilemmas, przy okazji targów, zapoczątkował akcję pod hasłem „kupuję u polskich projektantów”. Klienci, do każdej zdobyczy, dostawali czarnotłową przypinkę z tym pełnym odwagi wyznaniem. Sama mam taką przypinkę, i będę się starała, obiecuję! Kolejne targi podobno jeszcze w tym roku.

       

       

       

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

      II Targi Mody Nocy Młodych Zdolnych

       

       

       

      Więcej zdjęć tutaj.

      

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      biuletyna
      Czas publikacji:
      wtorek, 27 września 2011 20:26
  • niedziela, 25 września 2011
    • 0074 CO ZNIÓSŁ ARNE JACOBSEN?

       

       

      Arne Jacobsen

       

       

       

      Mimo że nasze polskie wnętrza, przeważnie i z grubsza, niekoniecznie na to wskazują, gdzieś tam, hen, na świecie, bywają ludzie, których fascynuje udoskonalanie miejsc, w których żyją. Świetne wzornictwo, świadome wykorzystanie surowców, wysoka jakość wykonania, funkcjonalność – dobry design to nie lada sztuka. Mebel to użyteczna rzeźba, która powinna być praktyczna - przechowywać nasze skarby, dawać oparcie strudzonym członkom - ale i cieszyć wytrawny zmysł wzroku. Jeśli mebel jest skrojony przełomowo, może zapewnić swojemu twórcy nieśmiertelność. Tak jak pewien łączący delikatną skórę i satynowane aluminium fotel...

       

       

       

       

      Podobno to kobiety lepiej radzą sobie z aranżacją pustych przestrzeni. Targają meble, znoszą dywany, zasłony, bibeloty, murują i burzą ściany działowe, wieszają lustra, spulchniają ziemię w doniczkach z wszelaką zieleniną... Ale nie miałyby czym organizować przestrzeni, gdyby nie mężczyźni, którzy wymyślają przedmioty, jakimi kobiety mogą się później otaczać.

      

       

       

       

      Jednym z nich był Arne Jacobsen, Duńczyk rocznik 1902, niespełniony malarz, którego ojciec popchnął w kierunku architektury [wszystkie jego projekty wyrastały na bazie mistrzowskich akwarelek]. Popełnił, obok szeregu innych sylwetek, projekt Egg Chair - fotela jajka, dla Hotelu Królewskiego w Kopenhadze. Pod względem designu, w państwie duńskim, dzieje się od zawsze bardzo dobrze.

       

      

       

       

      Egg Chair

       

       

      Egg Chair

       

      Egg Chair

       

      Egg Chair

       

      Egg Chair

       

       

       

      Ten artysta tapicer, metodą prób i błędów, wypracował nowatorską metodę – fotel powstał jako połączenie twardej pianki wewnątrz, z elegancką skorupą, zszywaną ręcznie, na zewnątrz. Jacobsen to więc nie tylko projektant - rysownik, nastawiony na spektakularny, lecz niekonieczne użyteczny efekt, ale i praktyk, świadomy tego, co robi, i pilny poszukiwacz najlepszych możliwych rozwiązań. Prototypy realizował we własnym garażu.

       

       

       

      Egg Chair to perełka. Idealny w swojej prostocie, dający poczucie intymności, głęboki, wygodny fotel. Skromny i elegancki. Modernistyczny. Ani surowy i powściągliwy ani ozdobny i rozbuchany. Klasyczny, w najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu.



       

      

       

      Egg Chair

       

       

       

       

      Jacobsen był twórcą uniwersalnym, i z takim samym zaangażowaniem podchodził do rzeczy wielkich [projekty budynków] jak i prawie nieznaczących [nadruki na tkaninach czy komplety sztućców], i na wszystkich frontach sprawdzał się tak samo dobrze. Jego pomysły do dziś są aktualne. Pomyśleć by można, że banalne, proste, nieskomplikowane, nijakie, i przez to wpasowujące się w wiele stylów i ciągle nie wychodzące z mody. Tymczasem nie – swoim klasycznym zmysłem geometrii Arne udało się przeskoczyć dekady zmieniających się mód. Jak to jest zrobione? Nie mam pojęcia. Mija ponad pięćdziesiąt lat, a meble od Jacobsena ciągle nie są passé. To chyba geniusz. Dziesięciolecia przelatują, a unikalny projekt Duńczyka wciąż ma wzięcie. Certyfikowane egzemplarze, w cenie niemalże 20 000 zł za sztukę, są kwintesencją dobrego gustu i luksusu.

      

       

       

       

       

      Jak dla mnie – projekt czasów wszech, albo i lepszy.

       

       

      Zdjęcia pochodzą ze stron: arne-jacobsen.com i fritzhansen.com.

      

       

       

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      biuletyna
      Czas publikacji:
      niedziela, 25 września 2011 22:33
  • poniedziałek, 19 września 2011
    • 0073 HOUSE OF GASOLINE GLAMOUR

       

       

      Gasoline Glamour

       

       

       

      Projektanci ciuchów mają lepiej, bo jeśli są dobrzy, szybko trafiają na usta wszystkich zainteresowanych. Tym od dodatków jest dużo ciężej – nawet, jeśli świetni, zwykle pozostają w cieniu i poznajemy ich z drobnego druku w bocznej szpalcie, albo wcale. Uznanie można zdobyć, gdy wkradnie się w łaski stylistów. A wkraść się w łaski amerykańskich stylistów – wszak w Stanach stylista to zawód popularny, potrzebny i poważany – to uznanie gwarantowane.

       

       

       

      Gasoline Glamour

       

      Gasoline Glamour  Gasoline Glamour 

       

      Gasoline Glamour Gasoline Glamour

       

       

       

      Buty, biżuterię i dodatki od Gasoline można było już zobaczyć w dziesiątkach edytoriali modowych, filmach i teledyskach, i coraz częściej na czerwonym dywanie.

       

       


      Gasoline Glamour

       

      Gasoline Glamour

       

      Gasoline Glamour

       

      Gasoline Glamour

       

      Gasoline Glamour

       

      Gasoline Glamour

       

      Gasoline Glamour

       

      Gasoline Glamour


       

       

      Gasoline z polotem żongluje znanymi motywami: kwiaty, zwierzęta, militaria, wizerunki świętych. Skóra, ćwieki, łańcuchy, pióra, kryształy Swarovskiego... To ryzykowna mieszanka, ale tutaj udaje się znakomicie. Wyolbrzymienie, przesada – czy to może być w dobrym guście? Tak, jeśli robi się to z przekonaniem!

       

       

       

      Gasoline Glamour

       

      Gasoline Glamour

       

      Gasoline Glamour

       

      Gasoline Glamour

       

       

       

       

      Zdjęcia: Gasoline [za zgodą właściciela], Zinc Magazine.

       

      Strona Gasoline.

       

       

       

       

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      biuletyna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 19 września 2011 03:27

Kategorie

Tagi

Kanał informacyjny





wywiad>

recenzja>

mail>



























































































































































monitoring pozycji