biuletyna.blox.pl

Wpis

piątek, 22 marca 2013

0177 HALINA MROŻEK O SWOIM UDZIALE W KONKURSIE C&A THE REIMAGINE DESIGN CHALLENGE

 

 

 

Halina Mrozek C&A The Reimagine Design Challenge

photography Łukasz Brześkiewicz / set design Zuza Słomińska / styling Kamila Picz / hair Magdalena Tucholska / makeup Lukrecja

 

 

 

C&A - The Reimagine Design Challenge to inicjatywa popularnej marki odzieżowej. Konkurs, w którym ośmioro projektantów z różnych miejsc Europy podjęło wyzwanie zaprojektowania i wykonania stroju z udostępnionych przez organizatora surowców - plastikowych naczyń. Jak poradziła sobie reprezentantka Polski, Halina Mrożek?

 

 

 

 

[B] W jaki sposób znalazła się Pani wśród artystów, biorących udział w zmaganiach C&A Reimagine?


[HM] Zostałam zaproszona! Dowiedziałam się, iż przed konkursem prowadzono bardzo intensywne poszukiwania wśród rodzimych projektantów. Kryteria wyboru były bardzo wymagające. To dla mnie wielkie wyróżnienie móc reprezentować polską modę na arenie międzynarodowej.

 

 

 

 

[B] Do tej pory dała się Pani poznać raczej jako konstruktorka, artystka budująca obiekty, niż projektantka mody w klasycznym ujęciu. Pani prace mają unikalny, wyraźnie nakreślony charakter. Czy założenia konkursowe mimo to stanowiły dla Pani wyzwanie?

 

[HM] Ideą przyświecającą moim realizacjom jest łączenie świata mody i sztuki, w moim wypadku rzeźby. Do każdego projektu, w którym biorę udział, podchodzę bardzo poważnie. Konkurs to zawsze jest wyzwanie! Zwykle sama dobieram materiały z których tworzę, muszę przyznać, że oswojenie się z otrzymanymi elementami zajęło mi sporo czasu.

 

 

 

 

[B] Proszę opowiedzieć o swoim projekcie – dlaczego zinterpretowała Pani temat w ten a nie inny sposób, skąd wzięła inspirację?

 

[HM] Prawdę powiedziawszy, pomysłów miałam kilka. Wielką trudność sprawiło mi zdecydowanie się na wybór projektu do realizacji. Ostatnimi czasy czuję się świetnie, mam masę energii, w moim życiu wydarza się wiele dobrego! Tę pracę można interpretować jako pewien symbol energii która mnie rozpiera! Wiele osób widzi w tym projekcie naleciałości stylistyki japońskiej, kojarzy im się z samurajem, wojownikiem. Zawsze tworzę w zgodzie ze swoim wnętrzem, takie interpretacje tylko to potwierdzają stan mojego ducha.

 

 

 

 

[B] Jedną z części C&A Reimagine było pokazywanie publiczności kolejnych etapów powstawania projektu. Wielu artystów nie lubi mówić o swojej pracy, nie lubi być podglądanymi w warsztacie. Jak się Pani z tym czuła? Czy tekst, film, autorski komentarz są według Pani dobrym sposobem na rozszerzenie projektu, ułatwienie jego odbioru?

 

[HM] Muszę przyznać, że trafiłaś w „czuły punkt”. Do tej pory stroniłam od publikowania etapów swojej pracy, czy mojej osoby. Nie przepadałam za tym. Uważam, że projekty powinny bronić się same. Fakt, iż projekt składał się z filmów i fotografii z pracowni początkowo był dla mnie bardzo trudny do zaakceptowania. Jednak domyślam się, że dla osób, które interesuje moja twórczość to może być szalenie ciekawe móc „zajrzeć” i dowiedzieć się, jak taki proces twórczy wygląda z drugiej strony. Najgorsze było prezentowanie projektu na etapie kiedy nie był skończony. Na szczęście miałam duży wpływ na materiały, które są publikowane.

 

 

 

 

[B] Jak odnosi się Pani do konkursów, w których o losie uczestników decydują głosy widzów, a nie opinia wykwalifikowanego jury? Czyje zdanie o Pani pracy jest najważniejsze? Czy w tym przypadku wynik jest ważny?

 

[HM] Kolejne bardzo trafione pytanie. Niestety konkursy „na facebooku” często pokazują jedynie kto ma największą liczbę znajomych... Lub zaprzyjaźnionego programistę. Znane są przypadki pisania programów do głosowania, czy zwyczajnego kupowania kliknięć. Nie ufam takim rywalizacjom... Uważam, że są krzywdzące dla osób uczciwie podchodzących do tematu. Na szczęście w przypadku Reimagine głosowanie z facebooka to tylko część ostatecznego werdyktu. W wytypowaniu zwycięzcy bierze też udział jury. W ogóle kwestia konkursów wzbudza, nie tylko u mnie, wiele wątpliwości.... Ale to temat na inną rozmowę. Podsumowując, wydaje mi się, że w tym wypadku bardziej liczy się proces i zaangażowanie w to, aby dotrzeć do ludzi, zachęcić ich do zapoznania się z projektem oraz moją twórczością. Muszę przyznać, że na tym polu świetnie mi idzie. [Czego efektem jest choćby nasza rozmowa:)].

 

 

 

 

[B] Konkurs o międzynarodowym zasięgu to bez wątpienia znakomita reklama, udział w nim może zwiększyć popularność. Czego spodziewa się Pani po tym doświadczeniu, czy wiąże z nim jakieś konkretne nadzieje?

 

[HM] Mam nadzieję, że dzięki temu konkursowi uda mi się dotrzeć do międzynarodowych odbiorców. Konkurs toczy się w ośmiu krajach, więc to potężny zasięg! Sam fakt, że zostałam wybrana z grona tak wielu projektantów bardzo mi schlebia. Mam nadzieję, że mój finałowy projekt jest na tyle mocy i wyrazisty, że na długo pozostanie w świadomości osób interesujących się modą, mam też nadzieję, że zachęci nie tylko do głosowania ale również do tego aby zapoznać się zresztą moich realizacji. Będę bardzo wdzięczna za wszelkie wsparcie! Zachęcam do głosowania: https://www.facebook.com/ca.polska/app_322939777812790

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona internetowa.

Profil facebook.

 

 

 

 






Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
biuletyna
Czas publikacji:
piątek, 22 marca 2013 11:06

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • formforform napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/23 11:24:12:

    Koncepcja niesamowita i z pewnością zostaje w pamięci. Uwielbiam w projektowaniu mody czy dodatków takie 'architektoniczne' spojrzenie. Zagłosowałam!

Dodaj komentarz