biuletyna.blox.pl

Wpis

sobota, 08 października 2011

0078 WE.ŁNA DUD.ZIN.SKIEJ

 

 

 

dud.zin.ska

 

 

 

Geometryczne, eksperymentalne konstrukcje nigdy nazbyt nie zwracały mojej uwagi. Ani to zazwyczaj pomysłowe, ani gustowne, ani praktyczne. Owszem, są przebłyski geniuszu, ale jak wiadomo, geniusz to rzadkie zjawisko. Dlatego większość projektów tego typu zaliczam do serii prób na drodze rozwoju twórcy, do których to prób nie należy przywiązywać zbyt wielkiej wagi. I choć dud.zin.ska ma swoim dorobku wiele przestrzennych sylwetek z regularnych kolekcji, ja poświęcę uwagę  jej „swetrom” z pobocznego projektu FASH.LAB.

 

 

 

Dud.zin.ska to marka Anny Dudzińskiej, absolwentki krakowskiej SAPU. Dudzińska oprócz projektowania prowadzi swój modowy blog, pisała też dla witryny fashioner.com.

 

 

 

dud.zin.ska

 

dud.zin.ska

 

dud.zin.ska

 

dud.zin.ska

 

dud.zin.ska

 

dud.zin.ska

 

dud.zin.ska

 

dud.zin.ska

 

dus.zin.ska

 

 

 

Projektantka porusza się w obrębie bezpiecznych szarości i beżu. Choć jej witryna internetowa nie zdradza jeszcze zbyt wielu projektów tego rodzaju, miałam okazję widzieć  kilka jej "dzianych" strojów na żywo. Są wykonane starannie, z wysokogatunkowych materiałów. Ażury, warkocze i sploty, strukturalne gruzły, składają się na sukienki, legginsy, bluzy, poncha, czapki.


 

 

 

dud.zin.ska

 


 

Nasi projektanci zdają się widzieć tylko płaskie tkaniny, cięte z beli. Materiały z autorskim nadrukiem to nadal rzadkość, a tkanych samodzielnie, czy wykonanych na drutach, trójwymiarowych materii ciągle brak. Nie wiem, czy to stąd, że zawsze brakowało nam bogatych, doskonałej jakości tkanin, a sweter z surowej wełny był biednym przymusem, którego należy się wstydzić. Ja uwielbiam dziergane ręcznie stroje, ze względu na ich unikatowość. To rzeczy organiczne, nie tylko ze względu na naturalny surowiec, ale i unikalny rys, jaki nadaje ściegom wprawna ręka rzemieślnika. Dlatego bardzo się cieszę, że wreszcie pojawia się tak udane odwołanie do tradycyjnych technik. Uważam, że dud.zin.ska powinna porzucić eksperymenty ze zwykłymi materiałami, i produkować wyroby z wełny na masową skalę, bo idzie w dobrym kierunku. Na rodzimym rynku ma spore pole do popisu.

 

 

 

Jedyne, czego mi potrzeba, to kolor, i ja cierpliwie na niego poczekam, choćby to trwało długo :)



 

 

 

Zdjęcia: Michał Andrysiak, Peter Stiger, Anna Dudzińska

 

Strona internetowa.

Strona Facebook.

Blog.

 

 

 






Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
biuletyna
Czas publikacji:
sobota, 08 października 2011 23:36

Polecane wpisy

Trackback