biuletyna.blox.pl

Wpis

czwartek, 30 czerwca 2011

0053 W ¦WIECIE MIRELLI VON CHRUPEK CZ. 5

 

 

 

Wcze¶niejsze urywki rozmowy: pierwsza, druga, trzecia, czwarta...

 

 

 

B: Przypomniało mi się, że czytałam na Twojej facebookowej cianie komentarze, po tym jak opublikowała zdjęcia misiów – że one s± liczne, piękne wspaniale, cudowne, kupiłabym dziesięć, ale s± „drogie”, „za drogie”. Czy mylisz, że jeli ludzie mogliby dysponować większ± gotówk± i nie byliby ni± ograniczeni – czy byliby inni, lepsi? Zakupy by ich ubogacały i zmieniały?

 

 

MvC: Wiesz, kiedy ja kupuje sobie lalkę, ona nie kosztuje 100 zł, tylko 10 razy więcej. Ale kiedy już ja sobie kupuję, sikam ze szczę¶cia. Czekam na ni±, obmylam jaki będzie miała charakter. Z tym oczekiwaniem wi±że się cały proces kreacji i nie muszę mieć ich w 5 kopiach by być szczę¶liwsz±.


Powracaj±c do misiów, powiem tak: nie jest to wyrób masowy. To s± rzeczy robione ręcznie. S± to piękne, przecudowne misie z moheru, robione według autorskiego wzoru osoby, która wkłada w to swoje serce. Uważam, że trzeba mieć poszanowanie dla czyjej pracy. W Polsce przyjęło się, że filcowe kolczyki kupujemy za 25 zł na targach rękodzieła a jeżeli co już kosztuje więcej to to jest fanaberia. Niestety w większoci przypadków nie skupiamy się na całoci, na oryginalnoci wzoru, materiałów, z których jest wykonany, na iloci pracy jaka jest włożona w wykonie wzoru a jedynie cenie. Często słyszymy: o! Ja też co takiego mogłabym zrobić! Za taki tekst, a można go usłyszeć do¶ć często, dawałabym ostre kary. Mogłaby ale nie zrobiła. Czasem oczywicie kto się pokusi na powielenie czyjego wzoru ale plagiatowanie to już jest temat na inn± dłuższ± opowie¶ć. Gardzę powielaczem. Dla większoci z nas małe musi być tanie. Niestety ja mam inne podejcie do przedmiotów. Wierzę w to, że maj± one duszę i jeżeli co jest ładne jestem gotowa to kupić za większ± sumę, bo wiem, że będzie to cieszyć moje oko. Mała zabawka nie musi z zasady być tania, bo jest tylko zabawk± czy też j± przypomina. Bardzo chciałabym walczyć z tym pogl±dem. W Polsce nie mamy niestety też zakorzenionego nurtu kolekcjonerstwa tak w Japonii czy USA. Wychowywalimy się w biednych czasach ale to nie znaczy, że tak ma być zawsze, prawda?


Wykonuję rednio 30 broszek w miesi±cu, bo nie chciałabym zatracić przyjemnoci robienia ich. Gdybym zaczęła robić ich sto w miesi±cu, miałabym więcej pieniędzy, jasne, ale nie o to mi chodzi. Wolę mieć mniej pieniędzy, ale się nie spieszyć i stresować , że mi nie wyjdzie, a mam czekaj±ce zamówienie, a spóĽniam się już dwa tygodnie. Kiedy s± gotowe – wstawiam je do sklepu. S± to rzeczy zrobione z uwag± w skupieniu.

 

 

 

B: A może Ty wcale taka nie jeste. Ty tylko udajesz kwanego cukierka, a w rodku masz sam dziegieć i typowo polski żal – do wszystkich o wszystko.

 

MvC: A czemu? Nie mam do nikogo żalu, mówię ci, jestem bardzo zadowolona z życia.

 

 

 

B: Koniec! Dziękuję!

 

MvC: Dasz mi do autoryzacji? [miech]

 

 

 

 

 

Strona Mirelli von Chrupek.

Sklep AmoMirella.

Fanpage na facebooku.

 


 









Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
biuletyna
Czas publikacji:
czwartek, 30 czerwca 2011 15:40

Polecane wpisy

Trackback